Syn marnotrawny
Dodane przez Redakcja dnia 11 wrzesień 2006 14:32:23

Autor: Eugeniusz Gradek

Chodząc po Palestynie Jezus Chrystus spotykał różnych ludzi. Przychodzili do Niego grzesznicy: nieuczciwi poborcy podatków, zarozumiali uczeni w Piśmie i pyszni faryzeusze. Jedni po to, aby znaleźć ukojenie dla znękanych dusz, drudzy, aby usprawiedliwić siebie, a potępić innych. Widząc to, Jezus opowiedział im historię młodego człowieka, który roztrwonił majątek na rozwiązłe życie, a potem wrócił do Ojca. I znalazł u niego przebaczenie (Łk 15,1-24). W XVII wieku przypowieść ta stała się inspiracją do namalowania obrazu zatytułowanego "Syn Marnotrawny". Artystą, który wykonał to dzieło był znakomity malarz holenderski Rembrandt van Rijn.

Urodził się w rodzinie protestanckiej. Miał zostać duchownym, ale rozpoczął studia prawnicze, ucząc się jednocześnie malarstwa, które przyniosło mu rozgłos i sławę. Ożenił się z bogatą kobietą. Mieszkał w pięknej dzielnicy Amsterdamu, w przepychu i zbytku. Gdy miał 38 lat, umarła mu żona. To początek nieszczęścia. Rembrandt żył lekkomyślnie i wkrótce stał się bankrutem. Licytacja majątku zmusiła go do opuszczenia zamożnej części miasta i przeniesienia się do ubogiej dzielnicy. Na domiar złego żył w konkubinacie. Był za to napiętnowany przez Kościół Ewangelicko-Reformowany. W ostatnich latach swego życia stracił konkubinę, umarł też jego prawowity syn Tytus. Został sam, opuszczony i zapomniany przez wszystkich. Od tego czasu Biblia stała się źródłem, z którego czerpał natchnienie do swoich prac i ona towarzyszyła mu do końca życia, u schyłku którego namalował dzieło, świadczące o głębokiej znajomości Biblii. "Syn Marnotrawny" to przejmujący obraz o ogromnym pięknie malarskim i wrażliwości psychologicznej, przedstawiający epos miłości ojcowskiej i ufności synowskiej w wieczne przebaczenie. W tym dziele Rembrandt zawarł całą prawdę o swoim życiu oraz wielką nadzieję grzesznika na przebaczenie Boże.

Historia o synu marnotrawnym odkrywa przed nami wielką prawdę o Bożej miłości do człowieka, który zbłądził. Odsłania też tajemnicę powodzenia ewangelii głoszonej przez Jezusa Chrystusa grzesznikom. Ci ludzie oczekiwali w swoim życiu nie tylko potępienia, ale liczyli również na odrobinę litości. Boży Syn miał im do zaoferowania znacznie więcej: "On to poniósł grzech widu i wstawił się za przestępcami" (Iz 53,12b). Dlatego tak chętnie "zbliżali się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby go słuchać" (Łk 15,1). Znajdowali bowiem u Jego stóp słowa nadziei i szansę na zbawienie (Łk 19,9). Jezus przywołał przed ich oczy może zapomniany już obraz Boga. Miłosiernego, łaskawego, cierpliwego i pełnego dobroci Ojca, który nie gniewa się wiecznie i nie odpłaca według popełnionych win. "Lecz jak wysoko jest niebo nad ziemią tak wielka jest dobroć jego dla tych, którzy się go boją. Jak daleko jest wschód od zachodu, tak oddalił od nas występki nasze. Jak lituje się ojciec nad dziećmi, tak się lituje Pan nad tymi, którzy się go boją" (Ps 103,8-13). Oto genialne dzieło, o unikalnym pięknie, urzekające bezgraniczną miłością Stwórcy do stworzenia, przygotowane z myślą o człowieku, który zbłądził, poszedł własną drogą, z dala od Boga.

Może odszedłeś daleko. Może przez lata żyłeś z dala od domu Ojca. Może czas sprawił, że Jego obraz stał się zamazany przed Twoimi oczyma. Może "kościelni znawcy Prawa", od których oczekiwałeś pociechy, odwrócili się od Ciebie z oburzeniem. Mimo to. Drogi Przyjacielu, chcę Ci przekazać wspaniałą nowinę. Istnieje dla Ciebie łaska, bo łaska Pana trwa na wieki. Dopóty, dopóki jest w Tobie tchnienie życia masz okazję spocząć w ramionach Ojca w Niebie. Nie zmarnuj tej niepowtarzalnej okazji. "Upamiętaj i nawróć się, aby zgładzone były grzechy twoje" (Dz 3,19). W Twoim upamiętaniu nie chodzi tylko o to, abyś wyznał Bogu grzech z obawy przed karą, ale byś poczuł żal z powodu tego, co w Twoim życiu obraziło świętość i wielkość miłującego Cię Ojca w Niebie. Serce Boga jest pełne żalu i bólu z powodu popełnionego przez Ciebie grzechu (1 Moj 6,5-6). Twój żal (pokuta) w połączeniu z Bożym żalem (miłosierdziem) stworzą podstawę do zmiany myślenia (nawrócenia). To będzie inspirować Cię do zawrócenia ze złej drogi i ponownego wejścia na Bożą drogę. Pod wpływem tego przeżycia przyjdzie czas na porzucenie dotychczasowego grzesznego życia. Może to być bardzo powolny proces (małych kroków), ale nie rezygnuj. Bóg jednak ma moc dokonać przy Twoim współudziale całkowitej przemiany Twojego życia (Rz 8,28). Zaufaj Mu!