Smutek z miłości do Rodaków
Dodane przez Redakcja dnia 13 kwiecień 2010 13:52:57


Autor: past. Marian Biernacki

Jestem coraz bardziej zasmucony w duchu. Już nie tylko z powodu wiadomej tragedii w Smoleńsku. Serce mi krwawi, gdy patrzę jak miliony moich rodaków gorliwie oddają się ceremoniom, które nie tylko są całkowicie bezużyteczne, ale gniewają Boga. Do głębi porusza mnie wielkie przywiązanie do symboli i ich gloryfikowanie, a całkowite ignorowanie Słowa Bożego. Boli mnie to, bo miłuję mój naród.


 Apostoł Paweł też miłował swoich rodaków i bardzo pragnął ich zbawienia. "Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, a poświadcza mi to sumienie moje w Duchu Świętym, że mam wielki smutek i nieustanny ból w sercu swoim. Albowiem ja sam gotów byłem modlić się o to, by być odłączony od Chrystusa za braci moich, krewnych moich według ciała, Izraelitów" [Rz 9,1–4]. Czasem zastanawiam się, czy miłość Pawła do swoich rodaków nie szła za daleko?


 Smuci mnie, że miliony Polaków, w imię wiary w Boga, oddaje się praktykom, które jawnie ignorują Słowo Boże. Wierząc w niebibiljną naukę o czyśćcu, modlą się o dusze zmarłych, podczas gdy z Ewangelii jasno wynika, że po śmierci człowieka nie można już niczego zmienić w wiecznym przeznaczeniu ludzkiej duszy. Są tylko dwie drogi i tylko dwa miejsca docelowe. Żywot wieczny, albo wieczne zatracenie. To, gdzie człowiek trafi po śmierci zależy od tego, czy tutaj i teraz przeżyje duchowe odrodzenie.


 Może czuję się trochę jak święty Paweł, gdy przyglądał się pobożności Żydów. "Bracia! Pragnienie serca mego i modlitwa zanoszona do Boga zmierzają ku zbawieniu Izraela. Daję im bowiem świadectwo, że mają gorliwość dla Boga, ale gorliwość nierozsądną; bo nie znając usprawiedliwienia, które pochodzi od Boga, a własne usiłując ustanowić, nie podporządkowali się usprawiedliwieniu Bożemu" [Rz 10,1–3]. Ich pobożność wobec tego była bezużyteczna.


 Starania apostoła o to, by jego rodacy poznali prawdę, ostatecznie spełzły prawie na niczym. "Wtedy Paweł i Barnaba odpowiedzieli odważnie i rzekli: Wam to najpierw miało być opowiadane Słowo Boże, skoro jednak je odrzucacie i uważacie się za niegodnych życia wiecznego, przeto zwracamy się do pogan" [Dz 13,46].


 A jakie będą skutki głoszenia Ewangelii Polakom? Niezależnie od nich chcę aż do końca głosić w tym kraju Słowo Boże. Może przynajmniej niektórzy odwrócą się od martwych ceremonii i uwierzą w żywego Boga.