Rewizja poglądów w podejściu do Żydów?
Dodane przez Redakcja dnia 15 maj 2009 15:29:09

Autor: Marian Biernacki

61. Rocznica proklamacji państwowości izraelskiej. 14 maja 1948 roku pod portretem głównego ideologa ruchu syjonistycznego Theodora Herzla, pochodzący z Polski Dawid Ben Gurion, ogłosił powstanie państwa Izrael. Rok temu fetowano sześćdziesięciolecie tego wydarzenia.

Nie wdając się w polityczne szczegóły całej sprawy i nie oceniając jej pod względem moralnym, należy uznać, że powstanie państwa Izrael jest z pewnością ważnym elementem wypełniania się Bożych planów, jakie ma On od wieków w stosunku do Żydów. Można tak powiedzieć, ponieważ nic, co dzieje się pod słońcem nie dzieje się bez wiedzy, woli lub przyzwolenia Najwyższego. Nie można natomiast twierdzić, że cała polityka ruchu syjonistycznego była inspirowana przez Ducha Świętego, a dzisiejsza działalność Izraela jest wyrazem woli Bożej. Większość współczesnych obywateli Izraela w ogóle nie wierzy w Boga i nie jest zainteresowana Słowem Bożym. Realizują swoje plany i uprawiają całkowicie świecką politykę.

W związku z powyższym od dawna niepokoi mnie rosnący z roku na rok w kręgach chrześcijańskich zachwyt wszystkim, co żydowskie. Niektóre zbory zaczęły nawet kultywować rozmaite zwyczaje żydowskie, przeobrażając miejsce swoich zgromadzeń przynajmniej od czasu do czasu nieomal w synagogę. Obawiam się, że jest to duchowo niezdrowa tendencja. Miłość do Żydów to dobra rzecz, ale tylko w takim samym stopniu jak miłość do Cyganów, Niemców, Rosjan i Murzynów. Modlić się o Żydów, to słuszna sprawa, ale zachwycać się nimi, nie bacząc na to, że trwają w niewierze, to jakiś rodzaj duchowego zwiedzenia.

Jako uczniowie Jezusa winniśmy Żydom głosić ewangelię, a nie przejmować ich zwyczaje i poniekąd popularyzować w zborach judaizm. Nawracający się do wiary w Chrystusa Żydzi winni się przyłączać do istniejących zborów ewangelicznych, a nie tworzyć odrębnych społeczności. Przez wiarę w Jezusa Chrystusa każdy człowiek staje się całkowicie nowym stworzeniem. „Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy. Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe” [1Ko 5,16–17]. Powoływanie się na żydowskie korzenie, a tym bardziej chlubienie się nimi, jest niezgodne z nauką Pisma. „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie” [Ga 3,28]. Bardzo dobre kazanie na ten temat wygłosił niedawno w Łodzi pastor Kazimierz Sosulski.

W lutym tego roku w Jerozolimie, z ust wierzącej Żydówki usłyszałem ważne słowa skierowane do chrześcijan. Wy mieliście dwa tysiące lat na to, aby nauczyć się tego, czym jest wiara w Jezusa Chrystusa. Macie więc doświadczenie, którym powinniście się teraz dzielić z Żydami. Oto nasze zadanie! Skoro wierzymy, że Jezus jest jedyną drogą zbawienia, winniśmy prowadzić Żydów do praktykowania wiary chrześcijańskiej, a nie sami wdrażać się w zwyczaje judaizmu. Mam nadzieję, że zostałem dobrze zrozumiany.
źródło: http://dzisiajwswietlebiblii.blogspot.com/