Nie znać Biblii, to nie znać PANA JEZUSA


Autor: n/n

Jest wielkim błogosławieństwem, że BÓG mówi do ludzi przez SWOJE pisane Słowo. Dlatego do czytania Pisma Świętego należy podchodzić z szacunkiem, z wiarą, z pokorą i w duchu modlitewnym, w taki sam sposób, jak przystępuje się do Stołu PAŃSKIEGO. Zazwyczaj kocha się tylko TEGO, kogo się zna. Właśnie Słowo BOŻE jest najlepszym sposobem poznania CHRYSTUSA PANA. Słowo BOŻE jest najlepszym podręcznikiem prawdziwej świętości, jeżeli tylko podchodzi się ze czcią i powagą. Biblia jest jedna i nie zapominajmy także i o tym, że Pismo święte wyjaśnia się przez Pismo. Wielu ludzi skarży się, że w Biblii jest wiele niejasności i sprzeczności. Te trudności nie tworzą jeszcze zarzutów, tym bardziej, że pochodzą one najczęściej z braku prostoty serca, potrzebnej w czasie czytania. Już Sam PAN JEZUS ostrzegał przed tym, gdy mówił:, „Wysławiam CIĘ OJCZE, PANIE Nieba i Ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę OJCZE, bo tak się TOBIE upodobało. Wszystko zostało MI przekazane przez OJCA MEGO i nikt nie zna OJCA, tylko SYN i ten, komu SYN zechce objawić.” (Mat.11,25-27).

            Do lektury Pisma Świętego zachęcają nas ci, którzy sami doświadczyli bogactwa duchowego płynącego z zawartej w nim treści, wskazując na jej błogie owoce. Dlatego zachęcajmy i my, którzy doświadczyliśmy, że sprawiedliwą i zbawienną jest rzeczą napominać wiernych do czytania Pisma Świętego, bo tam jest obfite źródło, które jest dostępne dla wszystkich, aby z niego czerpali zdrową naukę i świętość obyczajów. Nic nie jest tak pożyteczne i tak pocieszające jak Pismo Święte, które pomnaża naszą wiarę, posila duchowo, zapala naszą miłość do BOGA i naszych bliźnich, czyniąc nas prawdziwymi chrześcijanami. Najbardziej wymowne są trzy encykliki (okólniki, odezwy), skierowane do biskupów katolickich, że coraz bardziej naglącym jest karmienie się Słowem BOŻYM kapłanów i wiernych. Najbardziej wymowne, z powyżej wymienionych encyklik jest ostatnie zdanie wypowiedziane przed laty przez świętego Hieronima:, „Nie znać Pisma Świętego, znaczy nie znać CHRYSTUSA.”

            Co więc uczynił Kościół katolicki na przestrzeni ostatniego stulecia, aby umożliwić swym wiernym poznanie przez Pismo Święte PANA JEZUSA CHRYSTUSA? Ilu wiernych tak uważa, że tylko przez Pismo Święte może być prawdziwe poznanie PANA JEZUSA? Ile rodzin katolickich w naszym kraju posiada Pismo Święte w swych domach i czyta je tak, jak ono uczy? A iluż to duchownych Kościoła rzymsko katolickiego zabrania swym wiernym czytania Słowa BOŻEGO? Dlaczego nie chcą słuchać głosu swoich zwierzchników? Powyższe przytoczone fragmenty pochodzą z katolickiej prasy, zawartym w artykule:, „Co nam daje Pismo Święte.” I to jest pocieszające, że tu i ówdzie odzywają się głosy podobne temu:, „Szukać CHRYSTUSA PANA w Piśmie Świętym, gdyż nieznajomość Pisma Świętego równa się nieznajomości PANA JEZUSA CHRYSTUSA.” Pierwsi chrześcijanie zawdzięczali swoją duchowość i prężność, znajomością prawd BOŻYCH, objawionych w Pismach. Ap Paweł, wydając świadectwo o Tesaloniczanach powiada, że od nich byli zacniejsi ci, co zamieszkiwali w Berei, bo ochotnie przyjęli Słowo BOŻE na każdy dzień, rozsądzając Pisma.

Najczęściej jesteśmy podobni do Tesaloniczan, zadawalając się słuchaniem, czy czytaniem Biblii raz w tygodniu. Ale czy to wystarczy? Biblia wymaga wnikliwego badania i modlitwy. Czyniąc tak każdego dnia, Pismo Święte przekonuje nas, czy nasze postępowanie jest zgodne z wyrokami BOŻYMI, odnośnie naszych planów dotyczące naszego domu czy Zboru? Czy patrząc na CHRYSTUSA PANA i na JEGO uczniów widzimy siebie jako ich naśladowców na każdy dzień? Większość chrześcijan ogranicza się jedynie do słuchania Pism i to jest przyczyną ich słabości i niedomagań duchowych. Nie wiedzą, czy tak, jak oni żyją ma być dobrze? A zatem nie ograniczajmy się tylko do słuchania, ale szukajmy dróg do najlepszego dostępu do Pisma Świętego. Ap. Jakub pisze: „A bądźcie wykonawcami Słowa a nie tylko słuchaczami, oszukującymi samych siebie. (Jak.1,22). Jest rzeczą bardzo niebezpieczną powierzyć interpretację świętych i wiecznych prawd BOŻYCH człowiekowi przemijającemu i skłonnemu do błędów. Powierzenie tłumaczowi losów wyjaśnianych przez niego problemów może tylko umożliwić zrozumienie tych zagadnień na tyle, na ile mógł to pojąć i zgłębić sam tłumacz. A co się stanie, jeżeli powierzymy komentowanie Prawd zawartych w Biblii jednemu człowiekowi, a zabronimy wyjaśniać wszystkim innym czytelnikom mający inne zrozumienia trudnych kwestii zawartych w tej Księdze? Jest wielkim ryzykiem powierzać ster myśli ludzkiej jednemu człowiekowi, chociaż byłby to nawet człowiek doskonały. Człowiek przez swój sposób myślenia jest skłonny wyjaśnić tak daną rzecz, jak on to będzie pojmował, prowadząc drogą właściwą, albo zwodząc i sprowadzając ludzi na  manowce.

Katolicki autor artykułu:, „Co nam daje Pismo Święte,” podkreśla, że „trudniejsze miejsca można zrozumieć z objaśnień Kościoła katolickiego, który z woli BOŻEJ jest nieomylnym strażnikiem prawd biblijnych.” Tekstów bez tych objaśnień, nie zatwierdzonych przez Kościół nie wolno czytać katolikom. Otóż Pismo wyjaśnia się przez Pismo, a komentarz może stać się przyczyną sprowadzania na złą drogę. A oto konkretny przykład z Nowego Testamentu, przełożonego na nowo z Wulgaty, zaopatrzonego komentarzem przez ks. Dąbrowskiego, doktora świętej teologii i doktora nauk biblijnych. Dotyczy to przypowieści o kąkolu z Ew. Mat.13,24-30 gdzie PAN JEZUS mówi, „że Królestwo Niebios podobne jest do „człowieka, który posiał dobre nasienie, na swojej roli. A kiedy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel i nasiał kąkolu między pszenicę, i odszedł. A gdy zboże podrosło i wydało owoc, wtedy się pokazał i kąkol. Przyszli, więc słudzy gospodarza i powiedzieli mu: Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swojej roli? Skąd wiec ma ona kąkol? A on im rzekł: To nieprzyjaciel uczynił. A słudzy mówią do niego: Czy chcesz, więc, abyśmy poszli i wybrali go? A on odpowiada: Nie! Abyście czasem wybierając kąkol, nie powyrywali wraz z nim i pszenicy.” Na tejże stronie u dołu jest komentarz do Ksiąg Świętych, który myśl zawartą w tej przypowieści wyjaśnia tak: Przypowieść poucza nas, że do Kościoła należą zarówno dobrzy jak i źli chrześcijanie. Tego rodzaju nauce sprzeciwiają się błędne poglądy heretyków, między innymi protestantów, uznając przynależność do Kościoła tylko wybranych.

Porównajmy ten komentarz z wykładem tej przypowieści przez PANA JEZUSA. „Ten, który rozsiewa dobre nasienie, to SYN CZŁOWIECZY, rolą jest świat, a dobre nasienie, to synowie Królestwa, kąkol zaś, to synowie złego. A nieprzyjacielem, który go posiał, to diabeł, a żniwo, to koniec świata, żeńcy zaś, to aniołowie.” Oto tutaj widzimy jak Pismo wyjaśnia się przez Pismo. W tym wypadku autorytatywnym będzie wypowiedź samego PANA JEZUSA. Aby źle Go nie zrozumiano, wyjaśnia: Tym, który rozsiewa dobre nasienie jest SYN CZŁOWIECZY, rolą jest świat, na którą zasiane było dobre nasienie. Jednak nie tak chce komentować ks. Dąbrowski, ale widzi rolę jako Kościół, do którego należą zarówno dobrzy jak i źli chrześcijanie.

 Zobaczmy jak widzi Kościół Ap. Paweł: „..CHRYSTUS umiłował Kościół i wydał zań Samego SIEBIE, aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, aby Sam SOBIE przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i niepokalany.” (Efez.5,25-27). Opierając się na wypowiedziach Ap. Piotra widzimy, że założyciel Kościoła PAN JEZUS chce, aby Kościół był święty: „Świętymi bądźcie, bo JA JESTEM święty.” „Ale wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty TEGO, który was powołał z ciemności do cudownej Swojej światłości.” (1Pt.16 i 1Pt.2,9). Bądźmy, więc ostrożni z wydawaniem takiego sądu, gdyż możemy postawić w stan oskarżenia o „błędne poglądy.” Nie tylko „heretyków,” jak to chce komentarz do katolickiego wydania Nowego Testamentu, ale oskarżamy także Apostoła Piotra i Pawła, ba, nawet Samego CHRYSTUSA PANA, który Swym komentarzem do przypowieści o kąkolu przekreśla inne komentarze, oskarżając ich twórców o wprowadzanie w błąd czytelników, ufającym w podane im książki i pisma z tajemniczym napisem: IMPRIMATUR (dosłownie – wolno drukować. Pozwolenie cenzury duchowej rzymsko katolickiej na druk książek treści religijnej, podręczników do nauki religii, tekstów Pisma Świętego, modlitewników itp.). Pomyślmy, czy nie ma racji autor A.M. „Błąd papiestwa,” który pisze: „Tylko indeks i zakaz czytania dzieł niezaaprobowanych przez Rzym i jego cenzorów aż dotąd jeszcze trzyma w niewiadomości.” litując się nad stadem prowadzonym przez złych pasterzy.

Módlmy się!

OJCZE mój kochany dziękuję CI w Imieniu PANA JEZUSA za Pismo Święte, w którym zawarte są nauki, jak w cudowny sposób prowadzisz każdego człowieka i objawiasz naszego WYBAWICIELA PANA JEZUSA CHRYSTUSA, który z miłości do grzesznego człowieka, SAM bierze nasze nieprawości na krzyż, przelewając SWĄ niewinna Krew w mękach krzyżowych, aby ratować ludzkość od wiecznego zatracenia. Niech będzie błogosławione TWOJE Święte Imię. Amen.

źródło:www.chsi.pl


dnia 13.01.2007 12:55 2780 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,787,333 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.