Lidia


Mam 37 lat moja droga w Panu zaczęła się trzy lata temu. Pochodzę z rodziny "niby" katolickiej. "Niby", dlatego, że rodzice kazali mi chodzić na religię, choć sami unikali wizyt w kościele, mocno trzymając się tego co cielesne, materialne. O Bogu w moim domu też się nie rozmawiało. Moje życie było zwykłe, przeciętne nic szczególnego, zapracowani i zajęci, przede wszystkim sobą, rodzice, nigdy nie mieli czasu na okazywanie miłości. Matka próbowała radzić sobie z całym domem i ojcem, który często wracał „po kielichu”. "Miłości" zaczęłam poszukiwać bardzo wcześnie tj. około 15 roku życia. Zawsze chciałam żeby ktoś mnie kochał. Pragnęłam znaleźć osobę, która potrafi obdarzyć mnie uczuciem jakiego wcześniej nie doświadczyłam. Zawody, rozczarowania i pustka… Ale, w wieku 17 lat znalazłam, ...miłość mojego życia..., mojego męża. Nasze małżeństwo na początku przechodziło ogromne próby, był ból, płacz i gorycz, ale przetrwaliśmy. Już myślałam, że teraz wszystko będzie O.K. Jest ta wielka miłość, pieniądze, nareszcie poczucie bezpieczeństwa. Ale nie. Okazało się, że czegoś ciągle brakuje, jakaś pustka w sercu, która drąży od środka i nie pozwala być szczęśliwą. Trzeba ją zapełnić.
Dyskoteki, alkohol i pogoń za pieniędzmi. Coraz więcej, coraz mocniej, a pustka coraz większa. Wspaniała praca, ładne mieszkanie, pieniądze, pieniądze, więcej, więcej, mieć, posiadać, pokazać się. A gdzieś tam w środku, uczucie wypalenia, pustyni – czarna dziura. I... straciłam wszystko, na czym mi zależało, dom, samochód, pieniądze, stanowisko, w zamian dostałam depresję i strach.

Od pewnego czasu nasi jedni znajomi mówili o Bogu, Panu Jezusie, opowiadali też, że jest wyjście z ciężkich sytuacji. Wydawało mi się to jakieś dziwne, oni stali się  jacyś dziwni. Ciągle chcieli rozmawiać o Bogu i o niczym więcej. Mój mąż bardzo lubił polemiki dla samej satysfakcji prowadzenia sporów, więc wykorzystywał okazję i „rozmawiał” z naszym kolegą na tematy biblijne, czasami doprowadzając go do furii swoimi wypowiedziami. Ja siedziałam z boku. Z początku nie interesowały mnie te rozmowy, później denerwowały mnie, męczyły, cały czas rozmawiali o Bogu, Biblii i tematach z tym związanych. Mój mąż bawił się robieniem na złość znajomemu, a ja coraz częściej zaczęłam się zastanawiać nad istnieniem Boga w moim życiu. Zastanawiałam się, że musi "coś" być, że chyba jest Bóg, że czasami "ktoś" mi pomaga, że czuję jakąś opiekę, ale tematu nigdy nie drążyłam, byłam zbyt zajęta sobą, zmaganiami z życiem i poszukiwaniem sama nie wiem czego. Coraz częściej czułam się, jakbym była w pułapce i cokolwiek bym robiła, czułam że brnę coraz głębiej i nie ma wyjścia z tej beznadziejnej sytuacji.

Pewnego dnia będąc u wspomnianych wyżej znajomych, oglądałam sztukę "Bramy nieba i płomienie piekła", był taki moment w tej sztuce, że Pan Jezus otworzył Księgę Żywota i mówił do jednej z postaci : Twoje imię jest zapisane w Księdze Żywota, chodź do mnie. Nagle zapragnęłam tak bardzo, jak nigdy dotąd nie pragnęłam niczego, żeby Pan Jezus, ten realny, zawołał mnie po imieniu, podał rękę i powiedział: Twoje imię jest zapisane w Księdze Żywota. Tak chciałam, żeby moje imię tam było. I stało się, pastor zaczął mówić, że ja też mogę tam być z Jezusem, że wystarczy w szczerej modlitwie wyznać swoje grzechy i zapragnąć, żeby Jezus wszedł do mojego serca. Uwierzyć, że Jezus Chrystus jest moim Zbawicielem. Nie wiedziałam jak to zrobić ale on powiedział, że mogę powtarzać za nim modlitwę i zaczęłam się modlić słowo po słowie, łzy płynęły po mojej twarzy, czułam coś niesamowitego - jednocześnie wielki żal tego, że byłam takim grzesznikiem i wielka radość z otrzymanego ratunku. Nie rozumiałam jak to się stało, ale wiedziałam, że zniknęła pustka z mojego serca, że jest inaczej, że już nic  w moim życiu nie będzie takie samo.

Tak, moje życie się zmieniło, mam to czego zawsze tak szukałam, mam wielką MIŁOŚĆ,  którą odczuwam ciągle, zniknęła pustka, jestem wolna, On mnie uwolnił z pułapki grzechu. Krok po kroku uczę się jak żyć z moim Panem, jak podobać się Jemu, jak odwzajemnić Jego miłość - jeśli to w ogóle jest możliwe.
Pan również w swojej łaskawości niesamowicie mnie obdarował. Okazało się, że mój mąż przeżył spotkanie z Panem Jezusem około dwóch tygodni po mnie, córka 2 miesiące później. Chrzciliśmy się w Bałtyku we trójkę, było to dla nas niesamowite przeżycie, gdy światu oznajmialiśmy, że Chrystus jest Panem a my należymy do Niego.
Bóg przygotował dla nas coś wielkiego, każdego dnia tego doświadczam, dostałam największy prezent jaki można sobie wyobrazić - ZBAWIENIE, tak po prostu, nie musiałam nic robić tylko zawołać z pokorą i uwierzyć.
Dzisiaj moja wierność Panu została sowicie wynagrodzona, już teraz mogę oglądać cud zbawienia, który dokonał się na mojej rodzinie. Moja druga córka, starsza, również postanowiła oddać swoje życie Jezusowi. Nawróciłam się ja i cały mój dom – Chwała Bogu Najwyższemu.
Bóg wybaczył mi w Swojej wielkiej łasce wszystkie moje grzechy. Poprzez śmierć na krzyżu pokazał mi jak mnie kocha. Mój Pan Jezus, mój Zbawiciel, tylko On może dać taką nieograniczoną, bezinteresowną miłość zwykłemu grzesznikowi.
To cudowne uczucie wiedzieć, że jest ktoś kto kocha tak doskonałą miłością i każdy może dostać w prezencie ten dar, dar życia, dar wiecznej miłości, jeśli tylko zapragnie, uwierzy w sercu swoim i wypowie ustami, że Jezus Chrystus umarł za moje grzechy na krzyżu i powstał z martwych, abym ja miała życie wieczne.

Dziękuję Bogu za moje nowe życie  i życzę tobie, abyś tak jak ja mógł przeżyć kawałek raju już tu na ziemi i oczekiwać z przekonaniem, że tam w Niebie nasz Pan będzie czekał również na ciebie.
Do zobaczenia ... lub żegnaj - sam musisz dokonać wyboru.

Lidia

dnia 20.09.2006 17:43 2790 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,606,724 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.