Jak więc zostaliście ochrzczeni ?


Autor: Tomasz Kmiecik

Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym pytaniem? Możliwe, że nie ma to dla Ciebie większego znaczenia. Przeszłość, epizod z okresu niemowlęctwa, którego i tak nie możesz pamiętać z wiadomych przyczyn. Ponad 90 % Polaków w pierwszych miesiącach swojego życia brało bierny udział w tym sfałszowanym przez ludzi, ale jakże ważnym dla naszego zbawienia sakramencie. Gdy dorastali i zakładali swoje rodziny, podobnie jak ich ojcowie i dziadowie, oni sami chrzcili swoje pociechy posłuszni "nauce kościoła". Skąd się wzięła ta praktyka, której oprawie nadaje się tak ogromną wagę, a jednocześnie zupełnie ignoruje się jej duchowe znaczenie? Większość ludzi uważa, że ten rodzaj chrztu przekazany nam został przez Pana Jezusa Chrystusa i Apostołów. Niestety nie ma on nic wspólnego z praktykąpierwszego Kościoła chrześcijańskiego. Pan Jezus przypisywał tej czynności ogromną wagę, mającą moc decydowania o życiu, albo śmierci. Jednak nie miał On na myśli niezależnego od ich woli chrztu niemowląt. "Kto uwierzy (1) i przyjmie chrzest (2) będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony." (Mk. 16,16) Jezus nie brał pod uwagę możliwości chrztu bez świadomej wiary. Chrzest jest wynikiem wiary i jest z nią nierozerwalnie związany. W pierwszym wieku chrześcijaństwa chrztu udzielano tylko świadomie wierzącym osobom, które upamiętały się, (tzn. odwróciły się od grzechów).

WIARA MUSI POPRZEDZAĆ CHRZEST!

Tytuł niniejszego traktatu pochodzi z Nowego Testamentu, z Dziejów Apostolskich 19,3. Apostoł Paweł w swojej podróży misyjnej spotkał w Efezie uczniów wyznających wiarę w Jezusa. Ich zachowanie wskazywało jednak na pewne braki. I to wzbudzało wątpliwości, co do prawdziwości ich chrześcijaństwa. Kiedy przyjrzymy się stylowi życia dzisiejszych chrześcijan w naszym kraju, podobnie możemy stwierdzić, że coś tutaj nie jest w porządku. Wszyscy mówią, że wierzą, wszyscy są ochrzczeni, chodzą (mniej lub bardziej regularnie) do kościoła i ukończyli edukację religijną (katechezę), ale mimo tego wszystkiego większość ludzi nie zna nauki Jezusa Chrystusa i nie żyje według niej. Pan Jezus powiedział: "Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców." Spójrzmy więc teraz na reakcję Apostoła Pawła: "...obszedł Paweł wyżynne okolice i przyszedł do Efezu, a spotkawszy niektórych uczniów, rzekł do nich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? A oni mu na to: Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty. Tedy rzekł: Jak więc zostaliście ochrzczeni? A oni rzekli: Chrztem Janowym. Paweł zaś rzekł: Jan chrzcił chrztem upamiętania i mówił ludowi, żeby uwierzyli w tego, który przyjdzie po nim, to jest w Jezusa. A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami i prorokowali." (Dz. 19,1-6) A Ty drogi przyjacielu, czy otrzymałeś Ducha Świętego, gdy uwierzyłeś? Ileż osób musiałoby szczerze odpowiedzieć: Niewiele wiem o Duchu Świętym, nie znam Go i nie wiem czy Go mam. Jeżeli nie wiesz czy Go masz, to z pewnością Go nie masz. Myślę, że w naszych czasach jeszcze wielu nie słyszało o Duchu Świętym, a już na pewno o tym, że można Go otrzymać w darze. I w owym czasie, podobny stan rzeczy spowodował, iż u Apostoła Pawła zrodziło się pytanie: - Jak więc zostaliście ochrzczeni? To, że w ogóle zostali ochrzczeni nie satysfakcjonowało Apostoła Pawła. I dzisiaj, to że byłeś ochrzczony nie satysfakcjonuje Boga - jeżeli nie stało się to w połączeniu ze szczerą i świadomą wiarą. Możesz powiedzieć:
- Ale ja wierzę, że Jezus Chrystus jest Mesjaszem! Otóż uczniowie, o których czytaliśmy, również posiadali wiarę, ale nie była to pełna wiara. Zbawcza wiara polega na zaufaniu osobie Boga i posłuszeństwie, a nie na zaakceptowaniu dogmatów czy tradycji danego kościoła. Chrześcijaństwo to przede wszystkim relacja, osobista więź z osobą Pana Jezusa Chrystusa, a nie życie w zgodzie z własnym sumieniem czy koncentrowanie się na przestrzeganiu i wypełnianiu obrzędów ko cielnych. Gdy uczniowie w Efezie uświadomili sobie, że chrzest, który przyjęli nie był tym ustanowionym przez Zbawiciela chrztem chrześcijańskim, bez chwili wahania dali się ochrzcić. Bowiem Chrzest Janowy, który przyjęli wcześniej, był wyrazem ich upamiętania i wyznania grzechu - miał on zupełnie inne znaczenie niż Chrzest w Imię Jezusa i nie był wystarczający do zbawienia. Samo użycie wody, wraz z pewną formułką słowną zawierającą imię Jezusa, nie czyni chrztu skutecznym, ale wiara i wezwanie Jego imienia przez tego, który chrzci i tego, który jest chrzczony. (Przeczytaj: Dz. 22,16) Dopiero gdy Paweł wyłożył istotę misji Jezusa, a oni zrozumieli przesłanie Ewangelii i przyjęli je - dostąpili ponownego chrztu. Drogi przyjacielu, jeżeli zostałeś ochrzczony jako niemowlę - pomyśl: W  świetle tego, co przeczytałeś, czego wyrazem był Twój chrzest? -Wyrazem Twojej wiary? -Wyrazem wiary rodziców? -Wyrazem posłuszeństwa tradycji? 

SKĄD SIĘ WZIĄŁ CHRZEST NIEMOWLĄT?

Wartym podkreślenia jest fakt, że w Piśmie Świętym nie ma żadnego wyraźnego przykładu na chrzest dzieci, ani też wskazań, by miano to czynić w przyszłości. Pierwsze historyczne wzmianki na ten temat pochodzą dopiero z drugiego wieku. W czwartym i piątym wieku chrzest niemowląt stał się powszechną praktyką i... tak już to pozostało przez następne tysiąc lat. W okresie tym istniały jednak grupy chrześcijan, które wierne nauce Pisma Świętego chrzciły jedynie świadomie wier ących ludzi, ale byli oni za to prześladowani, topieni i paleni na stosach. Znany angielski teolog, David Pawson, podaje trzy powody praktykowania chrztu niemowl t: Po pierwsze: W okresie tym (IV-V w.) Kościół powrócił do pewnych starotestamentowych sposobów myślenia. Wkrótce po nadaniu chrześcijanom prawa do  wznoszenia własnych budowli, pojawili się: kapłani, ołtarze, szaty liturgiczne, kadzidło i inne "świątynne" akcesoria. Prawdopodobnie potrzebne stało się też stworzenie zastępczego obrzędu dla ceremonii obrzezania - chrztu niemowląt. Po drugie : Chrześcijaństwo stało się najpierw powszechną, a następnie oficjalną relig ą w Cesarstwie Rzymskim. Zaczęła zacierać się różnica pomiędzy państwem, a kościołem. Obywatelstwo w jednym i członkostwo w drugim stały się jednym i tym samym. Nowonarodzone dziecko należało więc do jednego i drugiego. Po trzecie: Zaczęto wierzyć, że chrzest oczyszcza od "grzechu pierworodnego" (odziedziczonego po Adamie), a nie od konkretnych grzechów popełnionych przez tych, którzy go przyjmowali. Ponieważ niemowlęta, w myśl tej teorii, rodziły się obarczone grzechem pierworodnym, trafiłyby do piekła, gdyby nie zostały ochrzczone. Ta dość ostra nauka została później zmodyfikowana; nieochrzczone dzieci miały trafić nie do piekła, lecz do "limbus infantum", ciągle jednak nie mogły być pochowane w "poświęconej" ziemi. Dopiero protestujący reformatorzy szesnastowieczni mieli odwagę odwrócić się od ustanowień Kościoła Rzymskiego na rzecz autorytetu Pisma Świętego i odrzucili wiele tradycji, które nie znajdywały potwierdzenia w nauce Jezusa Chrystusa i Apostołów. To, co reformatorzy głosili o chrzcie, wraz z upływem czasu, inni bardziej radykalni chrześcijanie zaczęli praktykować (głównie anabaptyści). I tak do dnia dzisiejszego chrzest dorosłych - świadomie wierzących -jest powszechną praktyką w krajach, gdzie głoszona jest pełna prawda Ewangelii. Zgodnie z nowotestamentową praktyką chrztu wierzących, także dzisiaj ludzie są zanurzani w rzekach, morzach i basenach. Dzieje się to w różnych krajach i klimatach na całym świecie z częstotliwością ponad pięćdziesiąt na minutę, trzy tysiące na godzinę i około siedemdziesiąt tysięcy dziennie!

DLACZEGO W TEN SPOSÓB ?

 o Dlatego, że Pan Jezus - Głowa Kościoła, tak nakazał: "...bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe".(Mt. 3,15) On sam został ochrzczony przez zanurzenie (nie pokropienie) w dojrzałym wieku, mając około 30 lat. Greckie słowo użyte w oryginale na określenie chrztu to "BAPTIZEIN", co znaczy dosłownie: zanurzyć, włożyć do wody, zamoczyć. Używano tego słowa mówiąc np. o tonącym statku, zanurzaniu kubka w naczyniu z winem, zamaczaniu materiału w zbiorniku z farbą. Mówienie o chrzcie "przez pokropienie" ma tyle sensu w greckim oryginale, co "rysowanie kwadratowego koła", czy też "smażenie śniegu". W Ewangelii Jana czytamy: "...Jan także chrzcił w Ainon blisko Salim, bo tam było dużo wody" (Jan 3,23). Gdyby więc chrzest mógł być praktykowany przez pokropienie wodą - jaki sens miałoby szukanie miejsca, w którym było dużo wody?
o Dlatego, że wszyscy potrzebujemy odpuszczenia grzechów! "Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych".(Dz.2,38) Może jesteś zdziwiony tym, co przeczytałeś w odniesieniu do chrztu, ale właśnie takie znaczenie przypisywał aktowi chrztu Apostoł Piotr. Jak widzimy z tej wypowiedzi chrzest miał moc odpuszczania grzechów dopiero wówczas, gdy poprzedzała go osobista wiara i upamiętanie. Jeszcze lepiej widać to w dosłownym tłumaczeniu z greckiego oryginału: "Zmieńcie myślenie i niech da się zanurzyć każdy z was w imieniu Jezusa Pomazańca ku uwolnieniu od grzechów waszych i weźmiecie darowiznę Świętego Ducha". Pierwsi chrześcijanie byli dokładnie pouczeni jak dokonuje się odpuszczenie grzechów, nikomu nawet nie przyszło na myśl, że może stać się to "automatycznie", niezależnie od woli, przez samo "magiczne" zanurzenie. Każdy musiał spełnić podstawowy warunek - uwierzyć w moc odkupieńczej ofiary Jezusa Chrystusa na krzyżu. Klasyczny przykład biblijnego chrztu opisany jest w Dziejach Apostolskich: "A Filip otworzył swoje usta i zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie, począwszy od tego ustępu Pisma. A gdy tak jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? Filip zaś odpowiedział mu: Jeśli wierzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając rzekł: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, zeszli obaj: Filip i eunuch do wody, i ochrzcił go". (Dz. 8,35-38) Bóg posłał ewangelistę Filipa na pustynię, aby wyłożył drogę zbawienia poszukującemu prawdy Etiopczykowi. Z kontekstu wynika, że Etiopczyk był wierzącym w Boga człowiekiem, który pielgrzymował do Jerozolimy, aby się modlić. Zanim jednak został ochrzczony przez Filipa, musiały być spełnione dwa podstawowe i niezbędne warunki:
1.Musiał usłyszeć dobrą nowinę o Jezusie Chrystusie.
2.Musiał uwierzyć z całego serca, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym.
Rodzi się zatem pytanie: CZY NIEMOWLĘ MOŻE BYĆ OCHRZCZONE?
Myślę, że każdy człowiek wolny od uprzedzeń, otwarty na prawdę i logicznie myślący, musi przyznać, że niemowlę nie może spełnić żadnego z wyżej wymienionych warunków. Rzeczą oczywistą jest to, że niemowlę nie może posiadać osobistej wiary w odkupieńczą ofiarę Jezusa jako Syna Bożego, a więc, co za tym idzie, jego  chrzest nie ma żadnej mocy odpuszczenia grzechów. Poza tym w Biblii czytamy, że chrzest był praktykowany dla odpuszczenia grzechów (l. mn.), a nie grzechu (l. poj.). Bóg byłby niesprawiedliwy, gdyby miał karać niewinne niemowlęta za grzech Adama. Biblia mówi: "Każdy z nas za samego siebie zda sprawę Bogu." (Rzym. 14,12) Jeśli mówimy już o grzechu "pierworodnym", powinniśmy zastanowić się, co dziedziczymy? - Grzech Adama, czy grzeszną naturę Adama? Pismo Święte naucza, że przez upadek jednego człowieka śmierć przyszła na cały rodzaj ludzki - straciliśmy dostęp do Drzewa Żywota, natura ludzka zmieniła się na grzeszną, co sprowadziło potępienie na wszystkich ludzi (czytaj: Rzym. 5,12-19). Odziedziczyliśmy więc nie grzech Adama, lecz grzeszną naturę. Żadne dziecko nie może odpowiadać za grzech Adama. Jest to sprzeczne z nauką Biblii! Pan Jezus powiedział: "Do dzieci należy Królestwo Niebios." (Mt. 19,14) Nigdy też nie warunkował tej obietnicy chrztem. Dlatego "nauka o grzechu pierworodnym" nie ma żadnego uzasadnienia biblijnego. Nigdzie w całym Piśmie Świętym nie znajdziemy takiego sformułowania. Chrzest dla odpuszczenia takiego "grzechu" miałby tyle sensu, co pranie nowej, czystej koszuli. 

JAKIE JEST ZNACZENIE CHRZTU?

1.Pogrzeb starej, grzesznej natury.
2.Utożsamienie się z Chrystusem.
3.Odpuszczenie grzechów i przyjęcie usprawiedliwienia.
4.Zawarcie przymierza z Bogiem.
5.Zamknięcie starego i rozpoczęcie nowego etapu życia.
6.Publiczne wyrażenie swojej wiary.
Apostoł Paweł wyjaśnia znaczenie chrztu w Liście do Rzymian rozdział 6, wersety 3 i 4: "Czy nie wiecie, że my wszyscy ochrzczeni (z gr. zanurzeni) w Chrystusa Jezusa, w śmierć Jego zostaliśmy ochrzczeni. Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych dla chwały Ojca, tak i my nowe życie prowadzili". Zanurzenie do wody podczas chrztu jest fizycznym odwzorowaniem tego, co autentycznie dokonuje się w świecie duchowym - zanurzenia w śmierć Jezusa, w odkupieńczą, jednorazową i wystarczającą ofiarę Jezusa Chrystusa na krzyżu. To tak, jak byś wraz z Jezusem został przybity do krzyża i w tym momencie ponosił karę za swoje grzechy. Jakże cudowna zamiana: Bóg swojego Syna posłał na krzyż i On cierpiał męki za Twoje grzechy płacąc najwyższą cenę, a teraz Ty przez wiarę w Niego możesz poddać się zanurzeniu, w akcie chrztu otrzymując całkowite odpuszczenie grzechów. Chrzest jest wyrazem naszej wiary i posłuszeństwa Chrystusowi oraz przyjęciem Bożego usprawiedliwienia. Chrzest był praktykowany dla zidentyfikowania się z Chrystusem i oddzielenia się od starego sposobu życia. "Abyśmy nowe życie prowadzili" (Rzym. 6,4). W dosłownym tłumaczeniu: "zaczęli chodzić w nowości życia". Aby chodzić w "nowości życia" trzeba najpierw mieć stare życie (chodzić w starym stylu życia). I tutaj widać kolejny paradoks: Niemowlę nigdy nie prowadzi o starego, grzesznego życia, a tym bardziej nigdy w nim nie chodziło - ani w sensie duchowym, ani w sensie fizycznym. Gdyby policzyć wszystkich naszych przodków ochrzczonych w tradycyjny sposób w ostatnim tysiącleciu, począwszy od Mieszka I - otrzymalibyśmy prawdopodobnie wieluset milionową rzeszę ludzi. Ilu z nich osiągnęło zbawienie...? Ilu chodziło w nowości życia naśladując Jezusa...? Czy chrzest zmienił cokolwiek w ich życiu...? Czy otrzymali łaskę uświęcającą i narodzili się na nowo...? Moglibyśmy też wyliczać i wyliczać ich nieprawości popełnione przez te lata, a i Ty mógłbyś z pewnością dołożyć tam trochę swoich. CZY WIĘC W ŚWIETLE NAUKI SŁOWA BOŻEGO TAKI CHRZEST UPOWAŻNIA NAS DO UZNAWANIA SIĘ ZA NARÓD CHRZEŚCIJAŃSKI ? Wiedz też, że słowo "chrześcijanin" występujące w Biblii nie pochodzi wcale od słowa "chrzest", ale od tytułu Chrystus. Chrześcijanin /gr. christonoz/ to dosłownie tłumacz c: należący do Chrystusa, związany z Chrystusem, uczeń Chrystusa. Nie ten, który się chrzci jest chrześcijaninem, ale ten, który jest posłuszny nauce Chrystusa i jest z Nim związany.

JAK WIĘC ZOSTAŁEŚ OCHRZCZONY ?

 o Zgodnie z tradycją, czy zgodnie z nauką Pisma Świętego? Gdybyś miał dzisiaj odejść z tego świata i stanąć przed Bogiem, czy jesteś pewny swego zbawienia? Jeżeli zrozumiałeś znaczenie chrztu w Bożym planie zbawienia i szczerze kochasz Boga, posłuchaj słów Biblii: "A czemu teraz zwlekasz? wstań, daj się ochrzcić i obmyj grzechy swoje, wezwawszy imienia Jego." (Dz 22,16) 

pastor Tomasz Kmiecik

 

Drogi przyjacielu!

Jeżeli traktat ten pobudził Cię do zweryfikowania Twojej wiary, dostrzegasz w swoim życiu brak satysfakcji płynącej z obcowania z Bogiem - skontaktuj się z nami osobiście lub napisz. Pragniemy służyć Ci pomocą w nawiązaniu osobistej społeczności z Panem Jezusem Chrystusem i w poznawaniu Jego nauki, która ma moc zmienić każde życie.  

"Ze wszystkich oszustw, które miliony zaprowadziły do piekła, za najgorsze uważam to, że są ludzie, którzy mówią, że chrzest ratuje dusze przed potępieniem. Nie znam błędu, który bardziej przyczynił się do zguby wielu dusz niż ten, że ludzie sądzą, iż wejdą do nieba, ponieważ jako małe dzieci zostali pokropieni wodą, następnie konfirmowani i brali udział w Wieczerzy Pańskiej (Komunii). Pierwszym błędem był chrzest niemowląt, i z niego to wynikają dalsze, takie jak moc działania sakramentów i odrodzenia przez chrzest". 

Kaznodzieja oraz teolog C. H. Spurgeon

Jak więc zostałeś ochrzczony?
Zgodnie z tradycją, czy z nauką Pisma Świętego?



dnia 08.09.2006 21:02 4034 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,698,075 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.