Ujmij mą dłoń

 

Autor: Michał Hydzik

 

W naszym kancjonale kościelnym w "Śpiewniku Pielgrzyma" pod numerem 217, znajduje się pieśń pt "Ujmij mą dłoń" a w dalszej treści wyznanie: "Nie ważę się bez Ciebie ni na krok". Kiedyś mawiało się: "Bez Boga ani do proga"

Wyznania te nabierają zawsze szczególnego znaczenia u progu Nowego Roku. Nikt bowiem nie jest pewien jaki on będzie, co przyniesie, jakie spotkają nas doświadczenia i przeżycia. A w naturze ludzkiej jest jakaś wrodzona chęć poznania tego co będzie jutro, tego co nas czeka.

Aby więc odsłonić tę zasłonę tajemniczej przyszłości i związanej z tym niepewności, ludzie uciekają się czasem do różnych sposobów i praktyk, często niestety sprzecznych z Bożym postanowieniem. Począwszy od - wydawałoby się - niewinnej zabawy w postaci lania wosku w wieczór Andrzejkowy a na radzeniu się duchów skończywszy. Problem polega na tym, iż uważa się tego rodzaju praktyki za niewinną rozrywkę, gdy tymczasem duchy ciemności zupełnie inaczej to interpretują. Traktują je bowiem jako swego rodzaju kontrakt za który prędzej czy później każą sobie słono zapłacić. Zapłatą jest często rozstrój nerwowy, depresja, alkoholizm a nawet w skrajnych przypadkach samobójstwo lub morderstwo.

Trzeba bezwzględnie być świadomym, że korzystanie z tego rodzaju wiedzy jest czynem obrażającym Boga. W 5 Księdze Mojżeszowej w rozdziale 18 od wiersza 10-12 przedstawiony jest stosunek Boga do tego tematu: "Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą"

A więc po stwierdzeniu, że jest to obrzydliwość w oczach Pana Bóg oświadcza, że konsekwencją tych praktyk będzie wypędzenie, tułaczy los. A to wypędzenie rozpoczynało się od poczucia niepewności, od nawiedzania przez strach. Dobrze wyraziła to mieszkanka Jerycha która przyjmowała szpiegów z Izraela: " Wiem, że Pan dał wam tę ziemię, gdyż padł na nas strach przed wami i wszyscy mieszkańcy tej ziemi drżą przed wami" (Joz.2,9). Tamte narody na co dzień praktykowały okultyzm i dlatego Bóg postanowił usunąć je z miejsc ich zamieszkania aby swymi czynami nie kaziły ziemi. Rozpoczął się ten proces od pozbawienia ich poczucia bezpieczeństwa i pewności. Gdy Jozue i Kaleb wrócili z przeszpiegowania terenów zamieszkałych przez praktykujące wróżbiarstwo narody Kanaanu stwierdzili: "... odeszła od nich osłona.." (4 Moj.14,9). Dziś nikt nikogo nie wypędza z miejsca zamieszkania, ale nie znaczy to, że ludzie czują się wewnętrznie spełnieni, bezpieczni, że nie odeszła od nich duchowa osłona.
Twierdzi się, że jest coraz więcej ludzi ogarniętych strachem i niepewnością. Spustoszenie we współczesnych społeczeństwach czyni depresja i różne stany lękowe. Jest to bez wątpienia symptom odejścia osłony i poczucia bezpieczeństwa.

Z każdym kolejnym rokiem ma miejsce coraz bardziej zmasowana inwazja duchów okultystycznych. W znaczący sposób przyczyniają się do tego różne publikatory, które z jednej strony propagują te praktyki a z drugiej strony ośmieszają tych, którzy z nimi walczą, traktując ich poglądyza rodem ze średniowiecza.

Szczery, biblijnie wierzący człowiek, powinien trzymać się z daleka od wszelkich form i praktyk wróżbiarsko-okultystycznych. Nie może wzorować się na praktykach tego świata. To nie duchy demoniczne mają dziecku Bożemu odsłaniać przyszłość. Pan Jezus apelował do swoich naśladowców aby się nie trwożyli lecz wierzyli Bogu (Jn 14,1). Dziecko Boże powinno mieć poczucie absolutnego bezpieczeństwa. Psalmista Dawid przepięknie to wyraził w Psalmie 139,1-5: " Panie, zbadałeś mnie i znasz. Ty wiesz, kiedy siedzę i kiedy wstaję, rozumiesz myśl moją z daleka. Ty wyznaczasz mi drogę i spoczynek, wiesz dobrze o wszystkich ścieżkach moich. Jeszcze bowiem nie ma słowa na języku moim, a Ty Panie już znasz je całe. Ogarniasz mnie z tyłu i z przodu i kładziesz na mnie rękę swoją."

Ufające Bogu, dziecko Boże ma w sercu głębokie przekonanie, że jest żrenicą oka Bożego i że bez woli Bożej w jego życiu nie może mieć miejsca żaden przypadek.

W związku z tym, wkraczanie w nieznane dni Nowego Roku napawają go raczej radością iż może włożyć swoją rękę w potężną Bożą dłoń i poddać się Bożemu prowadzeniu. Kiedyś śpiewaliśmy pieśń, która mówiła, że "każdy dzień z Jezusem jest lepszy niż miniony dzień" a skoro tak, to i każdy rok z Jezusem jest lepszy niż miniony rok. Niech więc naszym wezwaniem będzie: "Ujmij mą dłoń".

 

 


dnia 14.01.2011 15:32 2272 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,788,350 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.