Dar poczucia humoru


Autor: Past. Marian Biernacki

W dzisiejszym rozważaniu poruszymy sprawę żartowania. Dwadzieścia pięć lat temu, 11 sierpnia 1984 roku prezydent Stanów Zjednoczonych, Ronald Reagan w ramach próby głosu przed rozpoczęciem audycji radiowej wypowiedział następujące słowa: Rodacy, miło mi oznajmić, iż podpisałem ustawę na zawsze delegalizującą Związek Radziecki. Za pięć minut rozpoczynamy bombardowanie. To był oczywiście żart, ale czy coś takiego miało prawo pojawić się na ustach tak ważnego człowieka?

Ogólnie rzecz biorąc, lubimy ludzi z poczuciem humoru. W ich towarzystwie robi się nam raźniej. Są kontaktowi, optymistyczni i potrafią w porę rozładować niejedno napięcie emocjonalne. Wcale nie muszą przy tym opowiadać dowcipów i anegdot. Zwyczajnie, są chodzącą wesołością i jeśli tryskają tym humorem umiejętnie, świat wokół nich jest dla nas piękniejszy.

Podstawowym nośnikiem humoru są gesty i słowa. Pismo Święte udziela wielu wskazówek dla mówiących. Mowa wasza niech będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu [Kol 4,6]. A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was, jak przystoi świętym, także bezwstyd i błazeńska mowa lub nieprzyzwoite żarty, które nie przystoją, lecz raczej dziękczynienie [Ef 5,3–4]. Jak widać, Biblia nie ma nic przeciwko dobrym żartom. Piętnuje to, co nieprzyzwoite. Chrześcijanin nie musi być ciągle śmiertelnie poważny. Chodzi o to, żeby był czysty.

Jakie są granice dobrego poczucia humoru? Z pewnością są one uzależnione od osobowości i nastroju towarzyszących nam ludzi. To, co w jednym przypadku wywoła zdrowy uśmiech, w innej sytuacji może zadziałać zupełnie odwrotnie i zranić lub wkurzyć naszego towarzysza. Trzeba uważać, żeby nasze żarty nie przerodziły się w kpienie i wyśmiewanie bliźniego. Już zupełnie nie można doprowadzać do sytuacji, gdy ktoś z powodu naszych żartów czuje się oszukany. Do obłąkanego, który rzuca płonące głownie i śmiertelne strzały, podobny jest człowiek, który oszukał swojego bliźniego, a potem mówi: Ja tylko żartowałem [Prz 26,18–19].

Są ludzie, którzy nie znają się na żartach. Oni zawsze skrytykują nasze poczucie humoru. Miejmy to na uwadze, ale nie rezygnujmy. Dobre poczucie humoru jest wielki darem. Jeżeli Bóg nas nim obdarzył, to nie żartujmy sobie, tylko go używajmy .
dnia 13.08.2009 13:08 2255 czytań · Drukuj


Mp3 Player




Czy Polacy są tolerancyjni wobec innych wyznań

Tak

Nie

Nie mam zdania





Copyright Radmin© czerwiec 2006
Główna  Czytelnia  Biblia  Poezja  Zasady wiary  Dekalog  Słownik  Współpraca  Polityka prywatności  Kontakt

Prosimy o przestrzeganie praw autorskich. Przedruki dozwolone wyłącznie po uzyskaniu zgody Ewangelista.pl
Przedstawione materiały są zgodne z zasadami naszej wiary, nie jest to jednak jednoznaczne z pełnym poparciem prywatnych postaw i zasad wiary
poszczególnych autorów oraz prezentowanych przez nich poglądów.

PHP-Fusion PL

4,727,730 unikalnych wizyt od czerwca 2006

Powered by PHP-Fusion copyright © 2002 - 2017 by Nick Jones.
Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3.


Treść reklam nie zawsze pokrywa się z poglądami Redakcji.